Sąd Okręgowy w Rzeszowie oddalił apelację uczestnika, dzięki czemu rozstrzygnięcie o ustanowieniu służebności i jednorazowym wynagrodzeniu zostało utrzymane.
Linia przebiegała nad działką.
Z uzasadnienia wynika, że nad nieruchomością przechodziła napowietrzna linia elektroenergetyczna wysokiego napięcia 110 kV. Na samej działce nie stał słup, ale przewody przechodziły nad jej powierzchnią. W sprawie analizowano również podziemną linię średniego napięcia należącą do innego przedsiębiorstwa.
Właścicielka dążyła do uregulowania sposobu korzystania z nieruchomości. Przedsiębiorca powoływał się między innymi na zarzut zasiedzenia związany z eksploatacją linii od 1970 r.
Dlaczego wysokość wymagała opinii biegłych?
W postępowaniu wykorzystano opinie z zakresu geodezji, elektroenergetyki i szacowania nieruchomości. Sąd wskazywał na różne możliwe warianty pasa służebności oraz brał pod uwagę zarówno potrzeby eksploatacyjne operatora, jak i ograniczenia właścicielki.
Jednorazowe wynagrodzenie zostało ustalone na podstawie opinii rzeczoznawcy. W uzasadnieniu podkreślono między innymi charakter, położenie i przeznaczenie nieruchomości, sposób korzystania z urządzeń oraz przyszłe niedogodności.
Co stało się z zarzutem zasiedzenia?
Postępowanie apelacyjne było zawieszone do czasu zakończenia sprawy P 10/16 przed Trybunałem Konstytucyjnym. Po jego podjęciu Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu zasiedzenia. Wskazał m.in., że od wejścia w życie przepisów o służebności przesyłu 3 sierpnia 2008 r. do złożenia wniosku w 2018 r. nie upłynął wymagany okres.
Czego ten przykład nie dowodzi?
Nie oznacza, że każda linia 110 kV daje podstawę do takiej samej kwoty ani że każda sprawa z wcześniejszą infrastrukturą zakończy się w identyczny sposób. To dowód na znaczenie właściwie ustalonego stanu prawnego, przebiegu urządzeń i opinii specjalistów.
Źródło: zanonimizowane postanowienie Sądu Okręgowego w Rzeszowie, V Ca 1043/24 i V Cz 616/24, z 17 marca 2026 r. Opis pomija dane stron i nieruchomości.